Bliskość zachodniej granicy powoduje, że mieszkańcy Śląska, Wielkopolski czy Ziemi Lubuskiej chętnie zapełniają busy do Niemiec i ruszają w drogę. Ich celem rzadko jest turystyczne zwiedzanie, a częściej potrzeba znalezienia lepiej płatnej pracy. Na krajowym podwórku nie jest o nią łatwo, więc każda okazja na odmianę losu bywa postrzegana jako wybawienie. Oczywiście nigdy nie ma gwarancji, że na miejscu uda się osiągnąć sukces. Coraz rzadziej ludzie decydują się na podróż w ciemno i szukanie angażu na miejscu - takie partyzanckie metody nieczęsto przynoszą dobre owoce. Pomocne są licznie działające na rynku agencje pracy, które pośredniczą pomiędzy zainteresowanymi a pracodawcami w Niemczech. Umowa może być podpisana jeszcze w ojczyźnie, a następnie w ustalonym terminie należy stawić się za Odrą. Ta opcja jest dużo bezpieczniejsza, bo daje elementarne gwarancje. Jeszcze pewniej poczują się ci, którzy sprawnie posługują się mową Goethego. Busy do Niemiec ruszają z przystanku Polska codziennie - oby nie wywiozły nikogo na manowce.